Aleksander Świętochowski o Bolesławie Prusie (34)
Wyobraźmy sobie małą galerię pięknych rzeźb, które jakiś przypadek porozbijał i które ktoś, nie dość z ich kształtami obznajmiony, częścią na domysł pozlepiał tak, że wiele członków pozamieniał. Wyobraźmy sobie tedy, że po tej restauracji Herkules ma ręce Adonisa, Wenus — głowę Diany, Kupido — nogi małego Bachusa, wówczas będziemy mieli podobiznę Lalki, a poniekąd wszystkich większych powieści jej autora. Ponieważ w takim zgruchotaniu najwięcej ucierpiałyby figury wielkie, a najmniej małe, więc też i drobne utwory lub postacie Prusa wyglądają najbardziej jednolite i nie uszkodzone. Jakiś furman z Lalki, fryzjer, Żydek, córeczka zaginionego ojca, w ogóle wszelka istota ludzka z maleńką rolą w świecie nakreślona mistrzowsko, ale człowiek większej miary, choćby to był Wokulski, przypomina Herkulesa z rękami Adonisa. W najlepszym razie będzie to zlepek kilku ludzi, kilku charakterów, nieraz wzajem wyłączających się. Prus ma bardzo krótki wzrok i podobno doznaje zawrotu głowy na wyżynach. Ta właściwość fizyczna odbija się zadziwiająco w jego umyśle. Wszelkie wzniesienie się ponad zwykły poziom życia zamracza mu myśli ciemną mistyką, na żadnym szczycie nie może on długo wytrzymać i szybko zbiega na nizinę, gdzie już nie dusi się rozrzedzonym powietrzem abstrakcji, lecz oddycha atmosferą zdrowego rozsądku. Jak wszyscy krótkowidze posiada wzrok wyborny i chwytający najdrobniejsze odcienie z bliska, ale rozległych widnokręgów i znacznych wyniosłości objąć nie może. Toteż wobec wielkich charakterów podobnym on jest do malarza, który by dla odtworzenia skały nakreślił ją w obrazach częściowych tak, jak ją oglądał kawałkami pod mikroskopem. Przy najmocniejszym wytężeniu swych zdolności nie zdołałby on prawdopodobnie nigdy przedstawić potężnego człowieka, jakiegoś Aleksandra Wielkiego, Cezara, Napoleona lub Kolumba, jakiegoś tytana czynu, myśli, energii. Wtedy geniusz opuszcza go zawsze i zjawia się dopiero ze swym natchnieniem i siłą przy malowaniu tych istot małych, o których wie tylko statystyka i powieść.
Comments are closed for this entry.