Pan Graba (3)
Gdy i matka umarła, zabita fatalnym odkryciem, Kamilę przykuła znowu do męża opinia oskarżająca ją o wspólność w oszustwie. Wkrótce bowiem liczne dowody podłości Graby zdemaskowały go przed światem. Gdy zaś wszystkie nici niecnych zysków wysunęły mu się z rąk, wystrzałem z pistoletu odebrał sobie życie. Pomijając kilka drugorzędnych dodatnich postaci w powieści, ważną rolę gra w niej jeszcze Żyd, Widger, okrutny i nielitościwy lichwiarz. Brudna jego chałupa była ściekiem, do którego się zbiegały po ratunek, a raczej po nową zgubę, wszystkie przepalone hańbą i namiętnością ofiary Graby. Była ona jednak zarazem składem bogactw, złupionych na lichwie i gromadzonych z celem pomocy swemu narodowi. Kiedy bogaci panowie w rozpuście i hulaszczym życiu tracili pieniądze i gubili swoje społeczeństwo, Żyd na ich ruinie szczepił brudną ręką szczęście swego ludu.
Z tego krótkiego przytoczenia treści czytelnik z łatwością zrozumie szczegółowo myśl autorki, którą wyżej wyraziliśmy ogólnie. Powtarzamy tę myśl: jeżeli życie nasze pokrywa po wierzchu pływająca szumowina, to dlatego, że mącimy złym wychowaniem źródła tego życia; jeżeli społeczeństwo cierpi, to dlatego, że jednostki nie nauczono pracować na jego dobro.
Tylko słów parę powiemy o stronie artystycznej utworu. Ogólny plan piękny, niektóre sceny (Graba z Anglikiem, Żyd z dłużnikami u adwokata, Szambelanowa z dziećmi i inne) nakreślone bardzo zdolnie i wywierają głębokie i poważne wrażenie. W całej powieści, co się dotąd pani 0[rzeszko] nie zdarzało, panuje ruch i życie; ciągły, nie zawsze z jednakowym artyzmem prowadzony dialog wzbudza silne zajęcie. Nudnych i długich, a tak właściwych autorce dawniej, refleksji niewiele.
Naturalnie, że Pan Graba ma i swoje wady. Najgłówniejszą jest nad miarę przeciągnięty dramat pomiędzy Kamilą i jej mężem. Kobieta szlachetna, dumna, kochająca swoją godność dziwną logiką powieściową żyje jak żona z człowiekiem, który ją co chwila obrzuca potwornym szyderstwem. Te nieustanne sceny cynizmu męża i pogardy żony pod koniec wzbudzają niesmak i wywołują w umyśle czytelnika reakcję przeciwko idealizowanej bohaterce. Obowiązek honoru człowieka i kobiety wymagały po Kamili zerwania tego hańbiącego stosunku, choćby to nawet kosztem zdrowia matki opłacić się miało. Do kategorii ujemności policzyć wreszcie należy rozmaite objawy sentymentalizmu: mary, sny i halucynacje, używane jako motywa powieściowe, wreszcie zbytnie niekiedy przeładowanie dialogu czczą frazeologią.
Wszystkie te wady, któreśmy zaledwie z nazwiska wymienili, niezbyt rażąco szkodzą artyzmowi powieści, naczelna zaś jej myśl splata z nazwiskiem autorki bardzo jasny promień zasługi.
Comments are closed for this entry.