Patriotyzm i kosmopolityzm
Drobne artykuły i w przelocie rzucane uwagi wskazywały wyraźnie, że koło tego przedmiotu w bieżącej literaturze naszej krążyło wiele umysłów, że on je przyciągał i ważne zagadnienia im podsuwał. Powiemy nawet, że między patriotyzmem i kosmopolityzmem najczęściej poruszało się wahadło naszej myśli, biła tętnem jednego lub drugiego z nich każda niemal świeża książka, broszura, a niewątpliwie każdy numer dziennika. Ze zbytecznego pochylenia się przekonań na jedną lub drugą stronę wypływały najostrzejsze walki i najnamiętniejsze oskarżenia.
Może nie przesadzimy twierdząc, że najgłówniejszym ruchem naszej prasy jest przeprowadzany przez najrozmaitsze trybunały i ciągle ponawiany proces tych dwu idei, doprowadzenie obu prądów do sprawiedliwej równowagi, szukanie między nimi owego Arystotelesowego środka, w którym ma leżeć wszelka, a więc i obywatelska cnota. Takie ustawiczne dążenie do rozgraniczenia obu pól i przeciągnięcia między nimi prostego gościńca, po którym każdy uczciwy i rozumny obywatel postępować winien, wytwarzało bardzo silne pobudki do specjalnego zajęcia się jego przedmiotem, ale jednocześnie odstraszało niebezpieczeństwami. Każdy lękał się, czy wytknie właściwą linię, czy zboczywszy ku jednemu lub drugiemu krańcowi, nie spotka oporu lub nagany. Gdyby szło tylko o teoretyczne rozwiązanie węzła, zapewnie obawa byłaby słabą i płonną. Na nieszczęście należało rozstrzygać kwestię praktyczną, niezmiernie drażliwą i z wszystkimi nerwami naszego życia powiązaną. I na ten to śmiały krok, przed którym wielu się cofnęło, odważyła się… kobieta. Zaiste, pani Orzeszkowa nie zdradzała nigdy zbytniej lękli-wości; owszem, w starciach bardzo gorących widywaliśmy ją zawsze na przedzie, ostatni wszakże jej występ należy do wyjątkowo dzielnych. Jak gdyby dla pomnożenia i tak niezwyczajnej jego wagi autorka ogłosiła swą pracę tam, gdzie od dawna już nikt daleko lękliwszych prób nie przedsiębrał. Patriotyzm i kosmopolityzm, Wilno 1880 — dość przeczytać tytuł, ażeby powyższe uwagi uprzytomniły się wyraźnie, z całym ich nie dopowiedzianym znaczeniem.
Comments are closed for this entry.