Faust Goethego - recenzja
Gdybyśmy w objaśnieniu takich utworów, jak Faust, najbardziej usiłowali tylko je wiernie wytłumaczyć, zawsze dodamy do nich coś z własnej naszej myśli, coś ze współczesnego skarbca naszych idei. Bo jakkolwiek bogatym był umysł, który dzieło to stworzył, potomność raz postawiwszy “je na wyżynach sztuki, ozdabia ciągle coraz nowymi klejnotami, ażeby ono blasku swego nie straciło. Dość przejrzeć zimno studia nad Faustem dla przekonania się, że w sądach tym poemacie prócz odkrytych w nim prawd i piękności znajdują się obficie dopowiedziane, które autor co najwyżej nastręczył, ale których wcale nie odczuł i nie wyraził. (więcej…)
Recenzja Pana Tadeusza
Oglądaliśmy i podziwiali przepiękny gobelin. Naraz przychodzi człowiek, który tłomaczy nam najdrobniejsze szczegóły obrazu, historię każdej jego postaci, stosunek do życia rzeczywistego, a wreszcie rozsnuwa całą tę tkaninę na pojedyncze nici, pokazuje ich przędzę, barwy i układ. Taką jest praca dra Biegeleisena o Panu Tadeuszu. Trudno wyobrazić sobie coś bardzej drobiazgowego, sumiennego, pracowitego. To już nie rozbiór estetyczny poematu, ale filologiczna szarpina. Krytyk rozważa, i to z wielu stron, każdą scenę, każde porównanie, każdy niemal wyraz. Jeśli tam czego brak, to chyba chemicznej analizy atramentu i papieru użytego do napisania Pana Tadeusza. Tylko dzieła klasyków starożytnych komentowano dotąd w ten sposób. Czy on nadaje się do utworów nowszych — żywych? Dlaczego nie? (więcej…)
Nad Niemnem recenzja (6)
Zapomnijmy o niej, jeśli zdołamy, a utwór Orzeszkowej przedstawi nam się jednym z najpiękniejszych, jakie nasza literatura powieściowa do swego skarbca w ostatnich latach włożyła. Czysty, zdrowy, ożywczy oddech myśli szlachetnej, szczerze postępowej jak ozon owiewa te piękne obrazy nadniemeńskie. Ani w nim śladu stęchlizny i swędów szlacheckich, zaczadzających zwykle nasze powieści. (więcej…)
Nad Niemnem recenzja (5)
Jest to ze stanowiska logiki życiowej skok w całej powieści najry-zykowniejszy i czysto dedukcyjny. Sama autorka nazywa go „szalonym” i tak każe go Justynie tłomaczyć: „Uczoną nie jestem ani artystką, żadnych niepospolitych zdolności ani talentów nie mam i tyle tylko rozsądną jestem, by to znać i wiedzieć. Z tego, co umiem, bez wahania i żalu odrzucę drobnostki, które ani mnie, ani, jak mi się zdaje, nikomu pożytku by żadnego nie przyniosły. A jeżeli światła zostanie mi jeszcze trochę więcej, niż on… niż oni go posiadają, z ja-kimże szczęściem pomiędzy nich je wniosę!” (więcej…)
Nad Niemnem recenzja (4)
Drugie gniazdo szlacheckie zawiera poważną wdowę po bracie Korczyńskiego, poległym w zawierusze politycznej. Jest to kobieta zacna, kiedyś wraz z mężem, zapamiętałym demokratą, posuwała się ku ludowi, ale teraz wróciła do arystokratycznego kierunku swych upodobań. Jej syn, Zygmunt, niby malarz, trapi młodziutką i zakochaną żonę potrzebami pobudzeń artystycznych, do których ma mu służyć Justyna. (więcej…)
Nad Niemnem recenzja (3)
Takie hasło, taką zasadę czy formułę socjologiczną wzięła autorka z prądu, który obiega naszą sferę demokratyczną. Z tego ogólnego wniosku przy pomocy materiału obserwacyjnego wysnuła dedukcyjnie rozumowanie artystyczne.
Nad Niemnem recenzja (2)
Do utworów przeważnie dedukcyjnych należy powieść społeczna, tak zwana tendencyjna. Bierze ona ze swego czasu idee, zasady, godła, natryskuje nimi postacie mniej lub więcej wiernie z życia przerysowane, zaciera w nich cechy niepotrzebne i ustawia te profile w stosunkach pożądanych lub wprawia w ruch ku celowi z góry wytkniętemu. U nas jedno z pierwszych miejsc śród pisarzów tej grupy zajmuje Orzeszkowa. Zawsze czuła ona widoczną skłonność do prac tendencyjnych. Łącząc z wysokim talentem umysł bardzo ukształcony, żywo uczestniczący w zagadnieniach swojego czasu, bierze ona je kolejno i gotowe rozwiązanie wplata w tkanki powieściowe. (więcej…)
Nad Niemnem recenzja
Twórczość artystyczna do pewnego stopnia używa tych samych metod, co badanie naukowe. Tu i tam mamy indukcję i dedukcję. Pierwsza zbiera szczegółowe fakty, objawy, znamiona i wyprowadza z nich bądź ogólne wnioski, bądź typowe postacie; druga — wniosek ogólny rozmienia na prawdy szczegółowe lub pewną zasadę wciela w pojedyncze postacie. Ale jak wiedza, będąc działaniem umysłu wielce złożonym, nie może nigdy poprzestać na jednej metodzie, podobnie i twórczość posługuje się obiema, tylko, równie jak tamta, jednej nadaje przewagę. Ta przewaga utrzymuje różnicę. Uwydatni się ona każdemu, kto zestawi np. dramaty Shakespeare’a z dramatami Dumasa (syna). W pierwszych widzimy gatunkowe upostaciowania natury ludzkiej, zebrane drogą obserwacji, w drugich założenia teoretyczne, dowodzone praktycznie za pomocą osób. I w tych ostatnich jest indukcja, ale ona ulega dedukcji. (więcej…)
Pan Graba (3)
Gdy i matka umarła, zabita fatalnym odkryciem, Kamilę przykuła znowu do męża opinia oskarżająca ją o wspólność w oszustwie. Wkrótce bowiem liczne dowody podłości Graby zdemaskowały go przed światem. Gdy zaś wszystkie nici niecnych zysków wysunęły mu się z rąk, wystrzałem z pistoletu odebrał sobie życie. Pomijając kilka drugorzędnych dodatnich postaci w powieści, ważną rolę gra w niej jeszcze Żyd, Widger, okrutny i nielitościwy lichwiarz. Brudna jego chałupa była ściekiem, do którego się zbiegały po ratunek, a raczej po nową zgubę, wszystkie przepalone hańbą i namiętnością ofiary Graby. Była ona jednak zarazem składem bogactw, złupionych na lichwie i gromadzonych z celem pomocy swemu narodowi. Kiedy bogaci panowie w rozpuście i hulaszczym życiu tracili pieniądze i gubili swoje społeczeństwo, Żyd na ich ruinie szczepił brudną ręką szczęście swego ludu. (więcej…)
Pan Graba (2)
Jak kret podkopywał się pod szczęście i spokój ludzki, jak tygrys czaił się na swoje ofiary. Autorka powiada, że był to pająk i muchy 4. Nałapał ich dosyć. Naprzód Kloński, człowiek młody, bogaty, mąż pięknej, młodziutkiej i kochającej go żony, pomimo nieraz najszlachetniejszych porywów, pomimo niepokalanych uczuć rodzinnych, nie ma siły oprzeć się Grabie i wraz z nim zstępuje do ponurych lochów brudnego życia, ażeby dać się okraść z pieniędzy, zapału i godności. (więcej…)